Zdaniem jednego z członków Partii Konserwatywnej noszenie burki w miejscach publicznych powinno zostać zakazane. Polityk uważa, że strój ten jest dziwny i obraźliwy oraz szkodliwy dla budowania spójnej społeczności.
Pochodzący z Kettering Phillip Hollobone twierdzi, że zakaz noszenia tego muzułmańskiego okrycia zostałby poparty przez 95 proc. Brytyjczyków i pomógłby w budowie zjednoczonego społeczeństwa. Konserwatysta dodaje, że zarówno nauczycielki, jak i policjantki nie powinny zakrywać twarzy, bo przeszkadza im to w prawidłowym wykonywaniu swojego zawodu.
W wypowiedzi udzielonej serwisowi Express.co.uk Hollobone stwierdził, że w zachodnich cywilizacjach za oczywistą uważa się możliwość spojrzenia komuś w twarz, jest to część człowieczeństwa. Noszenie burki nie sprzyja tworzeniu jedności wśród obywateli. Zdaniem polityka społeczeństwo nigdy się nie zintegruje, jeśli rosnąca jego część będzie zakładała okrycia na twarz.