Pięciolatek zmarł, bo przez ponad dwa lata lekarze nie potrafili postawić właściwej diagnozy

Wielka Brytania
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Pięcioletni chłopiec, który cierpiał na zapalenie stawów tak silne, że czasami ledwo chodził, zmarł, bo lekarze nie potrafili prawidłowo zdiagnozować jego choroby – poinformowała jego rodzina.
Pięcioletni chłopiec, który cierpiał na zapalenie stawów tak silne, że czasami ledwo chodził, zmarł, bo lekarze nie potrafili prawidłowo zdiagnozować jego choroby – poinformowała jego rodzina.

W ciągu zaledwie dwóch lat Kaden Hadfield był przyjmowany do szpitala ponad dwadzieścia razy, jednak nikt nie potrafił właściwie rozpoznać dolegliwości, na którą cierpiał mały pacjent. Odsyłano go do domu przepisując jedynie Calpol i ibuprofen – pisze Metro.

Pomimo bólu i trudności z chodzeniem, Kaden nie opuszczał zajęć w szkole. Dwa lata po tym, jak pojawiły się pierwsze symptomy, chłopca skierowano do szpitala Alder Hey w Liverpoolu, gdzie w końcu rozpoznano co mu dolega i przepisano leczenie sterydami. Jednak do tego czasu choroba tak bardzo wyniszczyła jego organizm, że mimo tego, iż kuracja początkowo dawała pozytywne rezultaty, chłopiec zmarł.